Resortowe dziecko chce zostać burmistrzem Dzierżoniowa

Resortowe dzieci” to znana książką która miała ukazywać powiązania elit ze służbami PRL. W uproszczeniu – jeśli ktoś miał ojca, dziadka w służbach PRL – już był podejrzewany przez tzw. „prawdziwych Polaków” i nie powinien liczyć na żadne stanowiska. Oczywiście moralnie nagannym jest obarczanie dzieci grzechami ojców, jeśli takowe grzech w ogóle były. Ale zjednoczona prawica, w tym PiS bardzo lubią w tę grę grać, szczególnie jeśli jest to przydatne dla swoich celów politycznych. PiSowi nie przeszkadza komunistyczny prokurator Piotrowicz, łagodzący w wywiadach zachowania skazanego pedofila  czy  profesor Pawłowicz, której zachowania często nie licują z tytułem i stanowiskiem, a nawet ze zwykłym poziomem dobrego wychowania. Nie przeszkadza im także wielu innych członków PZPRu odnoszących sukcesy zarówno w PRLu jaki i pod obecnymi rządami.

Niestety obłuda PiSu dotarła także na nasze lokalne podwórko. Dzierżoniów ledwo co wydostał się spod panowania jawnego współpracownika SB, Marka Pioruna (PZPR obecnie OBS) – pisaliśmy o tym na naszych stronach, a już szykuje się kandydat – jak w tytule – resortowe dziecko. Okazuje się że kandydat PiS Jarosław Kresa w sposób umyślny lub przez nieuwagę zapomniał poinformować wyborców, nas dzierżoniowian, że jego ojciec Józef Kresa to wieloletni funkcjonariusz milicji obywatelskiej także w czasie stanu wojennego.

To przeoczenie chyba nie było jednak przypadkowe, ponieważ jak wynika z informacji uzyskanych od innych kandydatów PiS w obecnych wyborach sprawa ta była omawiana „i z posłem Dworczykiem i minister Zalewską„. Kandydaci i decydenci PiS mieli zatem pełna wiedze o „resortowości” kandydata Kresy jednak tą wiedzą z nami wyborcami się nie podzielili. Ostatecznie to wyborcy ocenią czy im ten fakt przeszkadza czy nie, tylko dlaczego był on przed nimi ukrywany?

A. Ammit

2 komentarze do “Resortowe dziecko chce zostać burmistrzem Dzierżoniowa”

    1. Zaden, oczywiscie, dopoki sprawa dotyczy pisowca. Za to jak przeciwnika PiS – uuuuuu, afera na pol Polski.
      Owsiakowi tego ojca milicjanta wypominaly wszystkie pisowskie media, lacznie z tvpis.
      A co do ksiazki, to najzabawniejsze w niej jest to, ze jej autorzy sami sa z takich rodzin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.