Archiwa tagu: PiS

Piotr G. brat Jerzego g. stanie przed sądem w Dzierżoniowie

Prokuratura Okręgowa w Świdnicy przesłała do Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie, akt oskarżenia przeciwko organizatorom neonazistowskich koncertów . Wśród oskarżonych jest Piotr G. brat PiSowskiego działacza z Dzierżoniowa Jerzego G. – ten oskarżony jest o okradanie kontenerów PCK.

Jerzy G. lider PiS
Jerzy G. lider PiS

Jako pierwsi publikujemy akt oskarżenia sporządzony przez prokuraturę. Lektura tego dokumentu jest porażająca i szczegółowo opisuje zachowanie prawdziwych „patriotów”.

fot. stopnacjonalizmowi.wordpress.com

LC

Były dyrektor liceum z wyrokiem chce być radnym powiatowym

Uzyskaliśmy szokujące informacje na temat kolejnego kandydata do rady powiatu w Dzierżoniowie. Tak jak pisaliśmy wcześniej, kolejny lider PiS z Dzierżoniowa miał ogromne problem z prawem, pozostaje zatem aktualne pytanie czy dlatego rządzący chcą zniszczyć sądy aby bronić przestępców?

Cofnijmy się w czasie. Janusz Maniecki w latach 1991 do 1996 był dyrektorem I Liceum Ogólnokształcącego w Dzierżoniowie. W opinii uczniów był świetnym nauczycielem, nauczycielem z pasją, który potrafił wspaniale opowiadać o historii, potrafił także zjednać sobie sympatie uczennic. Jego byli uczniowie, do których udało się nam dotrzeć, powtarzali że był to nauczyciel jakich mało. Choć dodają, iż z perspektywy czasu, niektóre zachowania Pana Manieckiego wykraczały jednak poza relację nauczyciel-uczeń, szczególnie zaś dotyczyło to jednej z uczennic Agnieszki G. (imię zmienione przez redakcję). Sprawa ta powinna być uznana za sprawę osobistą Pana Janusza Manieckiego, jednak nie w przypadku relacji nauczyciel-uczeń. Szczególnie iż ta znajomość nikomu nie przyniosła szczęścia; ani uczennicy, ani nauczycielowi ani rodzinie nauczyciela.

Prawdopodobnie ta bliska znajomość Janusz Manieckiego z uczennicą wywarła negatywny wpływ nie tylko na zawodowe życie kandydata. Otrzymał on druzgocąca opinię z okresu kiedy był dyrektorem liceum.

Pan Janusz Maniecki nie jest człowiekiem otwarty, nie wykazuje chęci współpracy ze swoimi przełożonymi. Wydaje się, że uwagi przyjmuje jako krytykę, stąd brak mu obiektywizmu w stosunku do siebie i innych. …. Na podstawie sprawowanego nadzoru pedagogicznego, w wyniku rozmów z pracownikami szkoły oraz szczegółowej analizy anonimowej ankiety można jednoznacznie stwierdzić, że Pan Janusz Maniecki nie potrafi stworzyć właściwej atmosfery pracy w placówce, która kieruje. Nie posiada umiejętności rozwiązywania konfliktów, a wręcz buduje je. …. Największym mankamentem w pracy dyrektora jest nieumiejętność kierowania zespołem ludzkim.” – opinia z dnia 30 kwietnia 1996 roku.

31 sierpnia 1996 roku Janusz Maniecki przestał być dyrektorem I Liceum Ogólnokształcącego w Dzierżoniowie. Ale jego problemy się nie skończyły. Wręcz się rozpoczęły.

Okazało się że w kasie I LO zaczęły pojawiać się braki a dokumenty, które braki miały wyjaśniać są co najmniej podejrzane. Tak Panem Manieckim zaczęła interesować się prokuratura i policja. W wyniku prowadzo0nego śledztwa stało się jasne kto za tymi brakami stoi i kto odpowiada za wyprowadzanie funduszy ze szkoły. Dokumenty przestawione poniżej wyjaśniają sprawę i udział w tym procederze Pana Janusza Manieckiego.

Dla nas informacje te były porażające, człowiek który tak dużo na swoim profilu FB poświęca uwagi uczciwości, nieskazitelności, zarzucając innym oszustwa i złodziejstwo; sam nie jest na tyle „czysty” aby uchodzić za sprawiedliwego.

Tu właściwie historia Pana Janusza Manieckiego powinna się zakończyć, ale Pan Maniecki postanowił mimo to angażować się w politykę uznając że problemu nie ma i nie było.

Chcieliśmy porozmawiać o tej niemiłej historii i przedstawić także stanowiska kandydata – niestety stwierdził, iż na te tematy nie będzie z nami rozmawiać.

Z kronikarskiego obowiązku dodać musimy, iż Pan Janusz Maniecki miał też przygodę z prowadzeniem pojazdu (Opel Kadet – produkcji niemieckiej) pod wpływem czy po spożyciu alkoholu. Może z tego powodu tak bardzo lubi teraz spacery? Tego niestety nie wiemy.

Kara i tym samym wyrok wydany w sprawie Janusza Manieckiego uległy już zatarciu. Co oznacza, iż w świetle prawa jest On nie karany, nie oznacza to jednak że zatarciu ulegają czyny. Szczególnie w przypadku polityka i kandydata w wyborach.

A. Ammit

Resortowe dziecko chce zostać burmistrzem Dzierżoniowa

Resortowe dzieci” to znana książką która miała ukazywać powiązania elit ze służbami PRL. W uproszczeniu – jeśli ktoś miał ojca, dziadka w służbach PRL – już był podejrzewany przez tzw. „prawdziwych Polaków” i nie powinien liczyć na żadne stanowiska. Oczywiście moralnie nagannym jest obarczanie dzieci grzechami ojców, jeśli takowe grzech w ogóle były. Ale zjednoczona prawica, w tym PiS bardzo lubią w tę grę grać, szczególnie jeśli jest to przydatne dla swoich celów politycznych. PiSowi nie przeszkadza komunistyczny prokurator Piotrowicz, łagodzący w wywiadach zachowania skazanego pedofila  czy  profesor Pawłowicz, której zachowania często nie licują z tytułem i stanowiskiem, a nawet ze zwykłym poziomem dobrego wychowania. Nie przeszkadza im także wielu innych członków PZPRu odnoszących sukcesy zarówno w PRLu jaki i pod obecnymi rządami.

Niestety obłuda PiSu dotarła także na nasze lokalne podwórko. Dzierżoniów ledwo co wydostał się spod panowania jawnego współpracownika SB, Marka Pioruna (PZPR obecnie OBS) – pisaliśmy o tym na naszych stronach, a już szykuje się kandydat – jak w tytule – resortowe dziecko. Okazuje się że kandydat PiS Jarosław Kresa w sposób umyślny lub przez nieuwagę zapomniał poinformować wyborców, nas dzierżoniowian, że jego ojciec Józef Kresa to wieloletni funkcjonariusz milicji obywatelskiej także w czasie stanu wojennego.

To przeoczenie chyba nie było jednak przypadkowe, ponieważ jak wynika z informacji uzyskanych od innych kandydatów PiS w obecnych wyborach sprawa ta była omawiana „i z posłem Dworczykiem i minister Zalewską„. Kandydaci i decydenci PiS mieli zatem pełna wiedze o „resortowości” kandydata Kresy jednak tą wiedzą z nami wyborcami się nie podzielili. Ostatecznie to wyborcy ocenią czy im ten fakt przeszkadza czy nie, tylko dlaczego był on przed nimi ukrywany?

A. Ammit

Jak Andrzej Duda oszukał mieszkańców Dzierżoniowa i nie tylko ich

Jest 8 kwietnia 2015 roku, kampania wyborcza w związku z wyborami na Prezydenta RP, w Ząbkowicach Śląskich także w Dzierżoniowie organizowane jest spotkanie z kandydatem PiS Andrzejem Dudą. Na spotkaniach obiecuje wszystko i wszystkim, nie liczy kosztów pytanie czy się wywiąże z obietnic.

Przypomnijmy słowa Andrzeja Dudy z Ząbkowic Śląskich „To, że państwo chcą przywrócenia tej drogi do rządowych planów, a mimo obietnic nie jest to realizowane, jest swoistą nieuczciwością rządów ostatnich lat […]. Prezydent, jako ten wybrany przez naród, powinien takiej rzeczy pilnować i być ponad podziałami, powinien być kreatorem dialogu, arbitrem na scenie politycznej i powinien kierować się dobrem przede wszystkim Rzeczpospolitej, a nie konkretnego obozu partyjnego […]. Prezydent powinien mieć odwagę spotkać się z dużymi grupami społecznymi, nawet wtedy kiedy one protestują i nie są zadowolone z prowadzonej polityki. Tej odwagi w ostatnich pięciu latach nie było, bo prezydent nie znalazł czasu

Deklaracja poparcia w sprawie budowy drogi S8 na odcinku Wrocław - Granica Polski
Deklaracja poparcia w sprawie budowy drogi S8 na odcinku Wrocław – Granica Polski

To że droga K8 wymaga modernizacji wiedzą wszyscy którzy nią jeżdżą, pisaliśmy o tym wielokrotnie ostatnio jako https://www.edzierzoniow.pl/?p=300. Andrzej Duda poza słownymi obietnicami podpisał też deklarację poparcia w 2015 roku.

Po trzech latach sprawdzamy co zrobił Prezydent Andrzej Duda i jak z obietnicy się wywiązał. Sprawdzamy na stronie prezydent.pl czy są jakieś informacje o drodze K8 czy może S8 – wynik zero – brak jakichkolwiek informacji. Czy to znaczy że Andrzej Duda nie dotrzymał obietnicy?

Sprawdzamy dalej, w dniu 19 lipca 2018 roku i w dniu 31 lipca 2018 roku powtórnie piszemy maila prosząc o wszystkie dokumenty zawiązane z realizacją obietnicy i deklaracji podpisanej 8 kwietnia 2015 roku w Ząbkowicach. W odpowiedzi otrzymujemy …… nic, nie otrzymujemy żadnego skanu, żadnej informacji o mailu wysłanym w sprawie przebudowy K8 …. Pan Andrzej Duda zapomniał o swoich obietnicach i deklaracjach.

Pytamy kierowców w Łagiewnikach na światłach co sądzą o takim postępowaniu Prezydenta Andrzeja Dudy, w większości padają niecenzuralne określenia pod adresem prezydenta, te łagodniejsze to – oszust, powinien za to odpowiedzieć, kłamca, ….

Prezydent Andrzej Duda chyba raczej nie ma co szukać poparcia wśród mieszkańców, których oszukała w tak jaskrawy sposób. Mieszkańcy tego regionu tak łatwo nie zapominają choć jak wynika z bieżących informacji, PiS z Wrocławia chce na tej samej obietnicy wjechać do sejmiku samorządowego, ciekawe czy znajdzie naiwnych.

Czy PiS w Dzierżoniowie zaczyna przypominać grupę …?

Prawo i Sprawiedliwość wielokrotnie podkreśla jak ważne są dla tej partii takie wartości jak prawo i sprawiedliwość. Wydaje się naturalnym, iż osoby występujące pod sztandarami PiS powinny się zatem cechować nieskazitelnością. Wydaje się jednak, iż w Dzierżoniowie jest inaczej niż wskazuje nazwa tego ugrupowania. Mieszkańcy Dzierżoniowa od pewnego czasu pokazują iż mają już dosyć PiS i chyba sami członkowie PiS dają ku temu powody.

Głośna na całą Polskę była sprawa lidera PiS w Dzierżoniowie Jerzego G. Ten polityk PiSu z poparciem minister Zalewskiej, został szefem PCK we Wrocławiu. Kiedy działalnością Jerzego G. zaczęły interesować się media okazało się, że Pan lider PiSu w Dzierżoniowie zrobił przekręt na grube kwoty, wedle prokuratury na kwotę ponad miliona złotych!!! Sprawy nie dało się już ukryć ponieważ są mocne dowody. Ostatnio adwokat Jerzego G. chciał aby jego klient wyszedł za kaucją 200 tys. zł, sąd jednak nie zgodził się i Jerzy G. kolejne miesiące spędzi w areszcie.

Jerzy G. ulotka wyborcza
Jerzy G. ulotka wyborcza

Warto tez przypomnieć, iż brat Jerzego G. ma jeszcze większe problemy z prawem. Piotr G. związany jest z ruchem neofaszystowskim i organizowany przez niego koncert w Dzierżoniowie stał się powodem ogromnej akcji ABW i Policji. Sprawa była bardzo głośna w polskich jak i europejskich mediach.

Jak się okazuje Jerzy G. to nie jedyny problem PiSu w Dzierżoniowie. Kolejnym członkiem tego ugrupowania jest Roman Kowalczyk, który zasłynął z pobicia policjanta oraz faktu, że prokuratura umorzyła to postępowanie. Dopiero po interwencji Prokuratora Generalnego radny Roman Kowalczyk został ukarany ale kara była bardzo łagodna jak na taki wybryk.

Drugim liderem PiSu w Dzierżoniowie z problemami z prawem jest Roman Gabrowski, były kandydat na stanowisko burmistrza w Dzierżoniowie. Panu Romanowi zostało zatrzymane prawo jazdy, mimo to Pan roman jako prawy i sprawiedliwy nie zrobił sobie z tego nic nadal prowadził pojazd …. tym razem bez prawa jazdy. Został na tym przyłapany …. ale jako doświadczony polityk prawy i sprawiedliwy nikogo nie przeprosił, szukał tylko wytłumaczenia dla swojego niezgodnego z prawem zachowania. Pewno w tym roku będzie znów startować w wyborach, pytanie czy mu nie wstyd.

Nic dziwnego w tym że z takimi kandydatami PiS w Dzierżoniowie zalicza same porażki, nic dziwnego także w tym że mieszkańcy Dzierżoniowa mają dosyć takich „pisowców” i jawnie się sprzeciwiają co widać po ostatnich licznych demonstracjach w obronie sądów.
Warto też dodać, iż nie są to wszyscy przedstawiciele PiS w Dzierżoniowie mający problemy z prawem. Niebawem dalsze nazwiska i jeszcze bardziej szokujące informacje.

LC

500+ w Dzierżoniowie

Program 500+ był i jest oczkiem w głowie PiSu. Premier Szydło w kampanii wyborczej zapowiadała, iż 500 zł otrzyma każde dziecko. Potem rakiem się z tej obietnicy wycofała. Niemniej jednak nawet okrojony program 500+ miał zachęcić rodziny do posiadania większej ilości dzieci.

Wedle zapewnień i obietnic nie miał to był program socjalny tylko demograficzny. To miała być inwestycja w przyszłe pokolenia. Sprawdziliśmy jak to wygląda na terenie naszego miasta.

Twarde dane dotyczące urodzin są następujące:
2015 rok – 262 dzieci
2016 rok – 274 dzieci
2017 rok – 231 dzieci
2018 rok – brak danych

Ile wydatkowano środków na program 500+ w Dzierżoniowie
2015 rok – 0 zł – brak programu 500+
2016 rok – ponad 10 mln zł
2017 rok – ponad 10 mln zł
2018 rok – planowane ponad 10 mln zł

Co mówią na te dane? Jest jasne że 500+ nie jest programem demograficznym, ponieważ wzrost urodzeń został zaobserwowany wyłącznie w roku 2016, urodziło się 12 dzieci więcej niż w 2015 roku. Oznacza to, iż aby uzyskał taki wzrost wydano „na urodzenie” jednego dziecka 8750 tys zł!!! Te dane mogą szokować ale jasno pokazują, iż program 500+ nie działa jak zapowiadał PiS. Szczególnie , iż w roku 2017 obserwujemy znaczny spadek urodzeń o 43 urodzenia czyli 15% mimo iż nakłady na program 500+ praktycznie nie zmieniły się.

500+

Czy zatem program 500+ jest porażką rządu PiS? Jeśli wierzyć w wyborcze obietnice to tak właśnie jest, program nie spełnia oczekiwań co do ilości urodzeń. Ale oczywistym jest dla wszystkich, że nie o demografię tu chodzi. Gdyby rząd chciał walczyć z niżem demograficznym skutecznie mógłby to zrobić dużo lepiej na wiele sposobów. Celem programu 500+ jest tak naprawdę przekupienie wyborców ich własnymi pieniędzmi. W myśl hasła „My wam daliśmy Wy na nas głosujecie”. Ale jak widać nad program nadciągają czarne chmury, inflacja która zjada systematycznie środki z 500+, wszechobecne podwyżki produktów spożywczych, prądu, wody, gazu, … PiS będzie musiał znaleźć dodatkowe środki na „przekupienie” obywateli, jednak jak podkreślają beneficjenci 500+ chętnie biorą ale nie mają zamiaru głosować na „dobrą” zmianę.

Program 500+ popsuł i to chyba na zawsze jeszcze jedną ważna rzecz. Aktywność zawodowa kobiet spada i to znacznie. Osoby takie mogą już nigdy nie wrócić na rynek pracy, wolą rodzić dzieci niż pracować z tym że jak pokazują dane i tak rodzą mniej. Jeden z pracodawców z powiatu Dzierżoniowskiego powiedział nam jasno, iż teraz woli zatrudniać Ukrainki i Białorusinki niż Polki. Jak stwierdził dostanie „im się chce pracować”.

Mieszkańcy Dzierżoniowa mają już dosyć PiSu

W tym tygodniu odbywają się w całej Polsce kolejne demonstracje w obronie wolnych sądów i przeciwko bezprawnemu działaniu PiSu. Demonstracje nie omijają także Dzierżoniowa i odbywają się przed Sądem Rejonowym przy ulicy Świdnickiej. Od wielu miesięcy liczna grupa mieszkańców naszego miasta spotyka się, pali znicze i wznosi hasła w obronie Konstytucji. Jednak w tym tygodniu demonstranci postanowili zaprotestować także pod siedzibą biura poselskiego PiS w Rynku. Dzierżoniowianie jasno pokazali, że nie akceptują łamania Konstytucji przez PiS i nie mają zamiaru biernie przyglądać się jak obóz tzw. „dobrej zmiany” łamie prawo, spychając nasz kraj margines.

O kolejnych demonstracjach będziemy informować.