2 komentarze do “Jak Drozdowski kupił ciepłownię w Dzierżoniowie”

  1. Co w tym ciekawego. A to, że każda firma w tym prywatna musi mieć zysk. A ten zysk to nic innego jak część opłat jakie wniosą korzystający z ogrzewania. A więc wszystkie mieszkania spółdzielcze, przychodnie,urzędy itd. Gdyby ciepłownie przejęła SM lub wspólnie miasto i SM to można by było zmniejszyć opłaty do granicy minimalnego zysku. Tak więc przeciętny Kowalski w Dzierżoniowie płaciłby mniej albo za te same pieniądze miałby cieplej. Taka koncepcja była wysunięta już ponad 8 lat temu.
    Ale widać Piorun ma swoje „układy” i stanowisko. Należy przypomnieć likwidacje szkoły bo jak twierdził” miasta nie stać na utrzymanie” Teraz siostrzyczki płaca 100zł miesięcznie, a Piorun wykonał im z kasy miasta remont za 1,5 mln. Ostatnio umorzył siostrzyczkom 12 000 zł.
    Krótko, jak wybraliście tak macie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.