Referendum w sprawie zatrzymania „reformy” edukacji

Głos rodziców w debacie o reformie został pominięty. Chociaż Anna Zalewska wielokrotnie powoływała się na konsultacje towarzyszące wprowadzanym w oświacie zmianom, to jednak nie odbyły się żadne konsultacje, w które włączeni byliby również rodzice i opiekunowie. Za to liczba ruchów rodzicielskich, opowiadających się przeciwko planowanej reformie edukacji, systematycznie rośnie.

Czy referendum ma teraz sens? To nie my jesteśmy autorami i autorkami kalendarza przeprowadzanych zmian i nieprawdopodobnego tempa wprowadzania w życie ustawy „Prawo oświatowe”. Na każdym etapie procedowania nowego prawa, próbowaliśmy powstrzymać fatalne w skutkach zmiany lub chociaż spowodować zwolnienie tempa ich wprowadzania i przeprowadzenie szerokich konsultacji, jakie powinny towarzyszyć tak poważnej reformie, ingerującej w życie milionów polskich dzieci.

Uczestniczyliśmy w posiedzeniach sejmowej Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży, występowaliśmy o spotkania z przedstawicielami Ministerstwa Edukacji Narodowej, złożyliśmy nasze – krytyczne wobec planowanych zmian – stanowisko do Kancelarii Prezydenta. Organizowaliśmy protesty uliczne oraz wielokrotnie przedstawialiśmy w mediach powody naszych stanowczych protestów oraz nasze postulaty.

Nasze zdanie zostało jednak zignorowane, mimo to, że wprowadzanie w życie tych szkodliwych zmian można było powstrzymać na każdym etapie procedowania ustawy.

Niestety interes polityczny okazał się ważniejszy od dobra naszych dzieci.

Dlatego, korzystając z przysługujących nam praw obywatelskich, przystępujemy do zbierania podpisów pod inicjatywą referendalną. Edukacja naszych dzieci jest sprawą niezwykłej wagi i my, rodzice, mamy prawo do wyrażenia swojego sprzeciwu w taki sposób, który przyczyni się do powstrzymania reformy, na którą nie wyrażamy zgody.

Pamiętaj! Tę reformę można jeszcze zatrzymać!

Reforma szkolna
Reforma szkolna

Instrukcja zbierania podpisów – Referendalne ABC

Głównym celem naszej inicjatywy jest zebranie co najmniej 500 tys. podpisów pod wnioskiem, który zgodnie z art. 63 ust. 1 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o referendum ogólnokrajowym, zostanie przekazany do Marszałka Sejmu RP.

  1. Pod wnioskiem mogą podpisywać się wszyscy obywatele polscy posiadający prawa wyborcze. Mogą to być rodzice, dziadkowie, znajomi, sąsiedzi i wszyscy, którym dobro polskiej edukacji jest szczególnie bliskie.
  2. Podpis pod wnioskiem jest ważny pod warunkiem wpisania numeru PESEL. Dane na liście są zgodne z wymogami przepisu o referendum ogólnokrajowym.
  3. Referendum jest ogólnokrajowe, dlatego listy do zbierania podpisów są takie same na terenie całego kraju.
  4. Listy do zbierania podpisów są ważne wyłącznie bez dopisków, pieczątek, itp.
  5. Liczą się tylko listy z podpisami odręcznymi, dlatego oryginalne listy należy przekazać osobiście, przesyłać pocztą bądź kurierem.
  6. Dane osobowe mogą być wpisane na listę przez inną osobę, ale podpis musi być własnoręczny.
  7. Kiedy na liście jeden z podpisów został skreślony, a pozostałe podpisy zawierają wszystkie wymagane dane, taka lista jest ważna. W przypadku, gdy ktoś chce wycofać swoje poparcie dla wniosku może przekreślić swój podpis.
  8. Podpisane listy należy wysłać na adres sztabu.
  9. Po dotarciu list do siedziby sztabu podpisy będą zdeponowane w specjalnym schowku.
    Dostęp do list będą miały tylko wyznaczone osoby. Po zliczeniu podpisów listy trafią do Sejmu, gdzie ponownie zostaną przeliczone, a następnie komisyjnie zniszczone.
  10. Zebranie pod wnioskiem co najmniej 500 tys. podpisów nie gwarantuje, że Sejm zdecyduje o przeprowadzeniu referendum. Dlatego naszym głównym zadaniem jest zebranie takiej liczby podpisów, aby posłom trudno było zagłosować przeciw referendum. Nasze podpisy mają swoją moc i politycy nie mogą ich zlekceważyć.

Działania referendalne mają sens, bo jeszcze możemy zatrzymać reformę.

Referendum-lista-11

Link do formularza.

Podpisane formularze można dostarczać:
ZNP
ul. Nauczycielska 2
50-381 Wrocław
tel. (71) 322-92-68/69
tel./fax (71) 322-82-41
email: dolnoslaski@znp.edu.pl

Koordynatorem na nasz rejon jest
Elżbieta Polewska (Kongres Kobiet) ela1polewska@gmail.com

Szpital Powiatowy Dzierżoniów – czyli skazani na oczekiwanie

Przywieziono mnie do szpitala na izbę przyjęć i od razu zaprowadzono do pokoju. Po chwili przyszła młoda Pani doktor, przywitała się podając swoje nazwisko i imię. Po badaniu wyszła i przyniosła mi tabletki. Zaproponowała mi pozostanie na noc na obserwacji.
Nie, nie, nie myśl czytelniku, że opisuje tak Izbę Przyjęć Szpitala Powiatowego w Dzierżoniowie. Opis dotyczy jednego ze szpitali w centrum Austriackich Alp. To po co opisywać takie zdarzenia? Opis ten pokazuje jak może być w szpitalu a poniżej moje doświadczenia z Izby Przyjęć Powiatowego Szpitala w Dzierżoniowie z dnia 31 sierpnia 2014 roku.

Jest rok 2014

Jest godzina 19:00 gdy znajoma upadając poczuła silny ból po prawej stronie. Zadeklarowałem podwiezienie do szpitala, gdzie udała się wraz z koleżanką. Zostawiłem obie Panie pod Izbą Przyjęć o godz. 19:30. Poinformowałem jednocześnie, aby Panie po załatwieniu sprawy przedzwoniły, to je odbiorę i podwiozę do domu.

Minęła 21:30 a ja nie mam żadnej informacji. Przedzwoniłem z pytaniem jak długo może to jeszcze potrwać. W odpowiedzi dowiedziałem się, że jest kolejka i jeszcze to może potrwać, z tym że obie Panie uważają to jedynie za przewlekłość udzielania świadczeń zdrowotnych, gdyż pacjenci siedzą na poczekalni a lekarze nie przyjmują na Izbie Przyjęć. Nie bardzo chciało mi się wierzyć, więc postanowiłem podjechać i zobaczyć jak faktycznie to wygląda. Po wejściu na pierwsze piętro gdzie jest Izba Przyjęć przywitały mnie krople zaschłej krwi na podłodze przy jednym z krzeseł. Na moje pytanie w rejestracji co jest powodem załatwiania pacjentki ze złamanym żebrem w tak długim czasie, otrzymałem odpowiedź abym pytał lekarza gdyż to od niego zależy. Poprosiłem o kontakt z lekarzem. Odpowiedź, jak przyjdzie to się Pan spyta. Ponieważ zbliżała się już godzina 22:00 a więc 2,5 godziny oczekiwania, pacjentka poprosiła o wydanie zdjęć RTG. Tego jej odmówiono a przybyły jak sądzę po informacji telefonicznej lekarz na moje pierwsze pytanie o podanie nazwisko oświadczył, że nie musi tego czynić. Oczywiście atmosfera w tym momencie stała się troszkę nerwowa, lecz nie odbiegała od przyjętych norm grzecznościowych.

Po godz. 22:15 po kolejnej interwencji w sprawie niedopuszczalnego i niepotrzebnego oczekiwania do akcji wkroczyła Pani pielęgniarka. Ponieważ odmówiła podania swojego nazwiska mogę ja jedynie opisać jako pani w okularach. Tą akcją tej Pani było stwierdzenie, że jak dalej będziemy dyskutować to wezwie policję. Poprosiłem o wezwanie, gdyż to pozwoliłoby udowodnić o której godzinie pacjentka czeka na zakończenie wizyty na izbie przyjęć. Już z czystej ciekawości przedzwoniłem do KPP w Dzierżoniowie, gdzie na moje pytanie poinformowano mnie, że nikt nie zgłaszał interwencji na Izbę Przyjęć Szpitala w Dzierżoniowie. Jak dowiedziałem się od innych oczekujących ta Pani pielęgniarka w ten sposób „uspokaja” zdenerwowanych długim oczekiwaniem pacjentów. Jednym z nich była Pani z krwawieniem po upadku, którą przywiozła siostra z mężem Hiszpanem. Państwo Ci interweniujący kilkakrotnie bez skutku zostali ”przywołani do porządku” przez pielęgniarkę w okularach poprzez zastraszaniem wezwania Policji. Jedynie na co się zdecydowali, to napisali skargę i włożyli ja do skrzynki z opiniami na tzw. ”poczekalni” NARESZCIE po 3 godzinach i 15 minutach zbolała, zdenerwowana pacjentka otrzymała zdjęcia prześwietlenia i kartę informacyjną Izby Przyjęć. Po podwiezieniu do domu powiedziała „Dobrzy lekarze”, wyleczyli mnie od jakiejkolwiek dobrowolnej wizyty w Izbie Przyjęć Szpitala Powiatowego w Dzierżoniowie.

Jest rok 2017

Z bólem gardła uniemożliwiającym przełykanie udałem się w sobotę do Szpitala Powiatowego w Dzierżoniowie, który obecnie świadczy nocną i świąteczną opiekę zdrowotną. Już po wejściu, w korytarzu zobaczyłem ogromny tłum ludzi oczekujących na przyjęcie. Były to zarówno osoby dorosłe, jak i dzieci w tym całkiem małe. Po zarejestrowaniu się okazało się że jestem 25 w kolejce!!! A lekarz na razie nie przyjmuje ponieważ robi USG na jednym z oddziałów szpitalnych. Po 40 minutach kolejka rusza aby po kolejnych 20 minutach znów stanąć – powód ten sam USG.

Po dwóch godzinach oczekiwania i małych ruchach w kolejce, oczekujący zaczynają się buntować. Szybko okazuje się, że zamiast dwóch lekarzy przyjmuje jeden – drugi jest na zwolnieniu. Panie w rejestracji, nic nie wiedzą i nic nie mogą. Odsyłają do Pani Mikus, ale nikt nie wie gdzie jest, czy jest, jaki jest numer telefonu. Atmosfera robi się coraz bardziej nerwowa, niektóre dzieci zasypiają leżąc na krzesłach, inne płaczą i krzyczą … pielęgniarki zamawiają sobie w tym czasie jedzenie z restauracji Rodos. Zdesperowani ludzie postanawiają wezwać karetkę pogotowia do szpitala!!! To zaczyna przynosić w końcu skutek. Okazuje się że rodzice z dziećmi zostaną przyjęcie w szpitalu w Bielawie. Reszta musi czekać. Po czterech godzinach oczekiwania udało mi się skorzystać opieki zdrowotnej w sobotę. Miły lekarz wypisał mi receptę i marze o tym aby nie chorować.

Powracamy do początku artykułu. Czy przedstawione zachowanie młodej Pani doktor wynikało z nakazu lub tego kto jest szefem placówki? Myślę, że nie. Dla mnie to tzw. kultura i obowiązkowość wobec chorych ludzi potrzebujących pomocy. Proszę zauważyć, że dwa opisane zdarzenia maja odległa datę czyli rok 2014 i rok 2017 a jednak zachowanie personelu mającego za główne zadanie pomóc chorym jest takie same, czyli według mnie lekceważące osoby chore. Jak ustaliliśmy oba zdarzenia zaistniały w czasie kiedy dyrektorem były inne osoby. A więc gdzie szukać przyczyny? Według mnie należy poprzez dyrekcje Szpitala przywołać do porządku osoby, które w ten sposób traktują chorych, lub po prostu zwolnić je. Moje subiektywne odczucie jest takie, że osoby te za jedyny cel mają uzyskanie jak najwyższego wynagrodzenia pozostawiając chorych na podporządkowany sobie i swoim celom nieuzasadniony czas oczekiwania na pomoc czy konsultacje lekarską. Zachowanie tzw „pani rejestratorki” jest skandaliczne. Nawet w momencie kiedy odmawia podania swojego nazwiska, gdyż jak twierdzi posiada etykietkę /nie identyfikator/ i każdy może przeczytać jak się nazywa.

Polski cham w Lidlu Panem jest

Sprawa prosta, Lidl zrobił promocję – kupiłeś towar, jesteś nie zadowolony nawet jeśli prawie cały zjadłeś, zużyłeś, ….. dostaniesz zwrot całej kwoty. Wydaje się że uczciwa oferta dla uczciwych klientów. Właśnie dla uczciwych klientów. Ostanie kilka wizyt w Lidlu pokazało, jakie bydło zrobili „uczciwi” polscy kliencie. Nagle okazało się, że jedzenie w Lidlu nie jest smaczne, płyny nie są dobre i masa osób oddaje. Oddaje nie zawartość tylko opakowania po tych produktach. Wypłacone pieniądze od razu wydaja w Lidlu na te same niesmaczne i niedobre produkty aby na następny dzień znów zwrócić puste opakowania.

Przy kasach dzieją się „dantejskie” sceny, kiedy z całego paragony na ponad 500 zł klientce nie smakował nic … i ten brak smaku ma od kliku dni. Codziennie jednak męczy się niedobrym jedzeniem z Lidla. Wstyd po prostu wstyd. Twarze tych ludzie nie są za bardzo wychudzone, są wręcz pulchne, noszą markowe ciuchy z Lidla, przyjeżdżają na zakupy samochodami. Lidlowi można tylko podziękować za przystawieni lustra, które pokazało jakimi jesteśmy „spryciarzami” i „cwaniaki”. WSTYD WSTYD WSTYD

Lidl promocja
Lidl promocja

KPP Dzierżoniów to jednak agencja ….

Pogłoski krążące w naszym powiecie po raz kolejny zostały potwierdzone. Na gorącym uczynku udało się nam złapać policjanta z KPP w Dzierżoniowie kiedy autem reklamującym usługi firmy zajmującej się tzw. łowieniem poszkodowanych, oficjalnie przyjechał do pracy. Zdarzenie to nie tylko zbulwersowało naszych czytelników ale sygnał ten otrzymaliśmy od uczciwych policjantów z KPP w Dzierżoniowie. Oczywiście policjanci ci chcą pozostać anonimowymi, jednakże ich oburzenie jest ogromne.

Problem polega na tym, iż przedstawiciele rzeczonej firmy znani są z niezgodnych z prawem metod pozyskiwania klientów. O przykładach takich rozpisują się media na całym kraju, dochodzi do wyroków skazujących za udostępnianie danych osobowych, funkcjonariusze policji tracą pracę, trafiają do aresztów. Jednak komendant policji w Dzierżoniowie Pan Mitraszewski problemu nie widzi. Nie przeszkadza mu to że w jego jednostce oficjalnie dzieje się to co można nazwać skandalem. Przymyka oko na jawne sprawdzanie danych osobowych przez kolegów policjantów – posiadamy stosowne nagrania; na gotowość do kopiowania dokumentacji z postępowań na służbowym sprzęcie policji dla byłych policjantów teraz zajmujących się odszkodowaniami, czy wręcz do jawnego polecania przez policjantów usług konkretnych firm.

Użyczanie pojazdów przez firmę z Legnicy stało się głośne, kiedy sprawą zajęło się CBA a chodziło o wiceprezesa PZU
http://www.rp.pl/Kraj/308179917-CBA-w-PZU-kontroluje-dokumenty-wiceprezesa-Sebastiana-Klimka.html#ap-3

Jak widać mechanizm podobny działa nie tylko w Warszawie. Osoby poszkodowane a dokładnie ich dane osobowe stały się towarem, towar ten jak widać nie pozostaje zabezpieczony, kiedy nierzetelnie funkcjonariusze policji zaczynają jawnie łamać prawo i swoje obowiązki.

Posłanka Halina Szymiec-Raczyńska straciła prawo jazdy za prędkość, a teraz domaga się zwrotu dokumentu. Po mieście jeździ hulajnogą

Jeszcze na początku sierpnia mówiła, że nie można dzielić społeczeństwa na lepszych i gorszych. Teraz najwyraźniej zmieniła zdanie, bo domaga się zwrotu zabranego dokumentu, a sama w mediach występuje, jeżdżąc po mieście na hulajnodze.

Halina Szymiec-Raczyńska z PSL pod koniec lipca przekroczyła prędkość i w terenie zabudowanym jechała 116 kilometrów na godzinę ulicami Ratajna. Karę wtedy przyjęła z pokorą. Dostała mandat w wysokości 500 zł i 10 punktów karnych. – Bardzo mnie irytuje, że dzielimy społeczeństwo na lepszych i gorszych, na tych, co mają inne uprawnienia niż reszta społeczeństwa – powiedziała posłanka 6 sierpnia w „Faktach” TVN. Obecnie jednak najwyraźniej zmieniła zdanie i stara się już o zwrot dokumentu. Powołuje się na opinie Biura Analiz Sejmowych z sierpnia tego roku:

Opinia Biura Analiz Sejmowych, na którą powołuje się posłanka, została wystawiona 17 sierpnia na zlecenie jednego z posłów lewicy. Czytamy w niej:

1. Zakres przedmiotowy immunitetu formalnego konstytucja odnosi wyłącznie do „odpowiedzialności karnej”. Nie precyzuje przy tym pojęcia „Odpowiedzialność karna”, determinując jednak objęty tym immunitetem rodzaj odpowiedzialności.

2. Jakkolwiek nie można wykluczyć, że zatrzymanie prawa jazdy na podstawie art. 135 ustęp 1 punkt 1a ustawy – Prawo o ruchu drogowym posiada cechy sankcji administracyjnej, należy stwierdzić, że w istocie jest to środek karny zbliżony w swych charakterze do, przewidzianego w art. 29 kodeksu wykroczeń, zakazu prowadzenia pojazdów, zastosowany w oparciu o procedurę administracyjną.

3. Karny charakter sankcji zatrzymania prawa jazdy na podstawie art .135 ust. 1 pkt 1a „Ustawy – Prawo o ruchu drogowym” prowadzi do wniosku, że czyn leżący u podstaw zatrzymania jest objęty immunitetem formalnym, a zatrzymanie prawa jazdy posłowi lub senatorowi jest uzależnione od wyrażonej przez właściwą izbę zgody, bądź od zrzeczenia się immunitetu przez parlamentarzystę.

– Mieli prawo mi zabrać prawo jazdy pod warunkiem, że cofną mi immunitet. Jeżeli mam immunitet, nie wolno im mnie w ten sposób karać. Nie tylko mnie, żadnego posła. Zgodnie z prawem powinni wystąpić o zabranie mi immunitetu i dopiero wtedy mnie ukarać. Czyli władze złamały prawo – mówi w Radiu Wrocław.

Wysłała ona pismo do starosty dzierżoniowskiego oraz komendanta powiatowego policji. Posłanka obecnie nie ma prawo jazdy i po mieście porusza się na hulajnodze.

Pani poseł pracuje jako lekarz ginekolog, jest współwłaścicielem prywatnej przychodni w Dzierżoniowie, ukończyła Wrocławski Uniwersytet Medyczny.

gazeta.pl

Komornik Szlichta znów daje popalić

Tym razem sprawa wygląda dużo poważnej i nabiera rozgłosu medialnego. Komornik zdecydowanie przekroczył swoje uprawnienie i w „nagrodę” trafił do wiadomości w Polsacie.

My już w 2009 roku opisywaliśmy jak zachowuje się Pan komornik. Temat wraca jak bumerang, tak opieszałość prawa rodzi bezprawie. Ale co może prawo skoro żona Pana komornika jest sędzia Sądu Okręgowego w Świdnicy.

Nasz materiał z 2009 roku.

Policja przegrała w sądzie – kompromitacja gotowa

Dzierżoniowska policja na czele z komendantem Markiem Mitraszewskim poniosła kolejna klęskę. Chodzi o ujawnione fakty dotyczące współpracy policjantów z KPP w Dzierżoniowie z tzw. firmami odszkodowawczymi, a dokładniej o proceder udostępniania danych osobowych osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych. Osoba która ujawniła i opublikowała, także nagrania, które niezbicie dowodzą opisywanych faktów, spotkała się z atakiem ze strony policji. Policja ta w imieniu jednej z firm – współpraca z tą została ujawniona – postanowili zemścić się i oskarżyć osobę, która ważyła się podnieść rękę na tę współpracę.

Jednak Sąd Rejonowy w Dzierżoniowie nie miał wątpliwości co do zarzutów stawianych przez dzierżoniowską policję i uniewinnił obwinionego. Policjanci działający pod dyktando wrocławskiej firmy, byli tak zaskoczeni, że nie wiedzieli co mają na sali sądowej zrobić. Sąd jednak decyzję podjął i doprowadził tym samym do totalnej kompromitacji dzierżoniowskiej policji.

Osoby, które posiadają informacje o współpracy policjantów z KPP w Dzierżoniowie z jakąkolwiek firmą odszkodowawczą, proszeni są o kontakt z redakcją – zapewniamy całkowitą anonimowość. Za wykorzystane materiały oferujemy wysokie wynagrodzenie. Prosimy także o kontakt osoby poszkodowane w wypadkach, do których w niejasnych okolicznościach dotarli przedstawiciele firm odszkodowawczych.

md@edzierzoniow.pl

wyrok_SR_dzierzoniow_IIW-486-14

Szkodnik odchodzi – Dzierżoniów czekał na to wiele lat

W końcu po wielu latach Dzierżoniów dostaje nową szansę, w końcu Marek Piorun zrozumiał, iż jest hamulcowym rozwoju tego miasta, nie ma odpowiedniej wiedzy ani kompetencji. Dzierżoniów został w tyle nie tylko za Świdnicą czy Wałbrzychem, ale Kłodzko i Bielawa przeganiają Dzierżoniów. Okazuje się że nasze miasto jest miejscem gdzie inwestorom nie opłaca się inwestować na przykład w galerie handlowe. Miała takowa powstać na byłym PKSie, następna duża na terenach po byłych ZPB Silesiana. Poza planami, banerami i zapowiedziami nie wkopano nawet szpadla. Podobnie z szumnie zapowiadanym centrum przesiadkowym, Sowiogórskim Muzeum Techniki. Przez trzy kadencje nieudacznik, były członek PZPRu, współpracownik komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, udawał sukces. Kiedy pieniądze się skończyły, a zostały długi i kredyty do spłacenia, Marek Piorun daje nogę. Jak twierdzą niektórzy szykuje się na starostę, tu będzie miał łatwiej, spolegliwa rada powiatu zagłosuje jak trzeba – chyba że wyborcy powiedzą w końcu stop.

Marek Piorun

Innym powodem dla którego Marek Piorun ucieka z Urzędu Miasta – jak twierdzą niektórzy urzędnicy – jest postępowanie wszczęte przez Urząd Celny we Wrocławiu w związku z organizowaniem przez burmistrza od wielu lat nielegalnej loterii fantowej. Chodzi o nieprawidłowości przy zakupie i losowaniu Skody, głównej nagrody na prezentacjach dzierżoniowskich. Po prawomocnym wyroku III SA/Wr 286/14 jaki zapadł 6 sierpnia 2014 roku, Dyrektor Izby Celne we Wrocławiu został zobowiązany do wszczęcia i prowadzenia postępowania. Okazuje się, iz burmistrz MArek Piorun od lat zaniedbywał obowiązek zgłoszeni loterii do organów podatkowych, czym naraził na odpowiedzialność karną nie tylko siebie ale także osoby biorące udział w loterii a także innych wystawców którzy losy w nielegalnej loterii przyjmowali do swoich urn.

„Osiągnięcia” Marka Pioruna możemy podsumować dwoma słowami: kompromitacja i porażka.

LC

Muzeum Miejskie – wstydliwe stanowisko.

Niektórzy mieszkańcy Dzierżoniowa twierdzą, że sposób powstania Muzeum Miejskiej i sposób powołania Henryka Smolnego na stanowisko dyrektora tego Muzeum nie służy nie tylko tej placówce, ale szkodzi finansom naszego miasta. Wyrażamy głębokie przekonanie, że nie ma to związku, jak niektórzy twierdza, ze stworzeniem stanowiska przez Burmistrza Marka Pioruna dla byłego Przewodniczącego Rady Miejskiej Henryka Smolnego za jego przychylne działania na rzecz Burmistrza.

Wróćmy jednak do powstania i rozwoju Muzeum Miejskiego. Do roku 2003 role muzeum pełniła Izba Regionalna, która mieściła się na II piętrze budynku na rogu ul. Świdnickiej i Rynku.Z tego co pamiętam ekspozycje cieszyły się nikłym zainteresowaniem. W roku 2003 Rada Miejska Dzierżoniowa uchwałą z dnia 23 czerwca postanowiła połączył, jak napisano, instytucji kultury pn. Izba Regionalna z Dzierżoniowskim Ośrodkiem Kultury. Jeżeli już była potrzebna Izba Regionalna to uzasadnienie połączenia jej z DOK w Dzierżoniowie nie budziło wątpliwości, gdyż jak czytamy w uchwale podyktowane zostało zamiarem obniżenia kosztów funkcjonowania.Po pewnym czasie ówczesny Przewodniczący Rady Miejskiej Dzierżoniowa Henryk Smolny, został kustoszem Izy Regionalnej i pracownikiem etatowym DOK.

Nie wiem co było powodem, że w swym oświadczeniu majątkowym za rok 2009 Henryk Smolny wpisał dochód z umowy o pracę – miesięcznie 3538 zł ,”zapomniał ” albo wstydził się wpisać gdzie i u kogo pracuje, chociaż jaki miał obowiązek. Tuż przed powołaniem Muzeum Miejskiego, DOK Dzierżoniów generował straty w roku 2009 w wysokości 75 660 zł, a w roku 2010 w wysokości 29 913 zł. Jest to niezrozumiałe z uwagi na fakt otrzymywania co roku z budżetu miasta dotacji. W roku 2013 wynosiła ona 2 183 000 zł. W roku 2011 Rada Miejska Dzierżoniowa podjęła uchwałę o utworzeniu Muzeum Miejskiego w Dzierżoniowie. Zgodnie z podjętą uchwałą dyrektora Muzeum Miejskiego powołuje Burmistrz Dzierżoniowa, a więc to Marek Piorun decyduje kto będzie dyrektorem. W/g nas faworytem był radny Tomasz Śnieżek, z którego strony o historii Dzierżoniowa można więcej dowiedzieć się jak ze stron powołanego w tym celu Muzeum. Co ciekawe Tomasz Śnieżek, nie tylko nasz faworyt, ma na swoim kącie wydawnictwa związane między innymi z historią Dzierżoniowa. Zapomnieliśmy jednak, że nie zawsze najważniejszymi kryteriami przy obsadzaniu stanowisk jest fachowość i wykształcenie w kierunku.Tym bardziej, że po wyborach samorządowych w roku 2010 Henryk Smolny zmienił funkcję z radnego miejskiego na radnego powiatowego. Jako radny miejski mógł być tylko kustoszem, gdyż ustawa zabraniała aby radny był dyrektorem w placówce podległej samorządowi w której jest się radnym. Natomiast jako radny powiatowy kustosz mógł zmienić się w dyrektora.

Jednak najbardziej zainteresowało nas twierdzenie grupy czytelników a tym, że Muzeum w takiej formie jest zbyteczne i nadmiernie rozbudowane.

Spróbowaliśmy się przyjrzeć tej” placówce kultury” podległej Miastu.
W roku 2012 z budżetu Miasta Muzeum otrzymało 470 696 zł dotacji. „Prężnie’ działające muzeum wypracowało przychody własne w wysokości 4 332 zł czyli około 11 zł dziennie.
Ponieważ z Izby Regionalnej utworzono Muzeum, powaga muzeum wymaga odpowiedniego zatrudnia.W roku 2011 zatrudnionych w Muzeum było 6 osób a w roku 2012 było tych osób 7. W tym karda kierownicza 2 osoby, merytoryczni/ prowadzących sprawę/- 3 osoby, pracownik obsługi 1 osoba, pracownik administracyjno-biurowy 1 osoba.
Na koszty wynagrodzenia tych 7 osób z dotacji wydano 285 833 zł , czyli 3402 zł średnio na osobę zatrudnioną miesięcznie. Przy tym dyrektor to miesięczna wypłata 8083 zł.
Główne koszty Muzeum w roku 2012 to ; koszty utrzymania instytucji 205 597 zł , koszty organizacji wystaw 26 676 zł, koszty wynagrodzeń 285 833 zł.
Być może koszty nie są duże jeżeli ekspozycje muzealne cieszą się popularnością.Niestety jest to kolejna porażka. W roku 2012 udokumentowane zwiedzanie to 650 osób w tym 174 osób indywidualnie. Wynika z tego, że nasze Miasto z naszych podatków zapłaciło 724 zł na każdą odwiedzającą osobę. Być może czas powrócić do uchwały z roku 2003 i połączyć muzeum z DOK w celu zmniejszenia kosztów funkcjonowania?

Na koniec wyjaśnienie tytułu – wstydliwe stanowisko.
Dyrektor Henryk Smolny -wynagrodzenia 8083 zł miesięcznie w swych oświadczeniach radnego podaje wynagrodzenie z umowy o pracę, natomiast nie podaje gdzie i kto go zatrudnia. Czyżby wstydził się stanowiska dyrektora muzeum? A może osoby powołującej go na stanowisko Burmistrza Marka Pioruna? A może wstydzić powinien się Burmistrz Marek Piorun, że stworzył instytucje odwiedzaną średnio przez 1,7 osoby dziennie o kosztującą miasto 1289 zł dziennie?

Wykaz osób prawnych i fizycznych, którym Marek Piorun umorzy podataki w 2014 roku

Wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym w roku 2013 udzielono pomocy publicznej – podstawa prawna : art. 37 ust. 1 pkt 2 lit. g ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (t.j. Dz. U. z 2013, poz. 885 ze zmianami)

  1. Topolnicki Spółka z o.o.
  2. Delta In Spółka z o.o.
  3. Domex Spółka z o.o.
  4. Pentair Poland Spółka z o.o.
  5. SKC Europe Pu Spółka z o.o.
  6. SKC Haas Polska Spółka z o.o.
  7. Harris Calorific International Spółka z o.o.
  8. Domino Spółka jawna
  9. MecFil Poland Spółka z o.o.
  10. PCE Polska Spółka z o.o.
  11. Bazar Z.H.P.U. Jerzy Kukuła Spółka jawna
  12. Terg Spółka z o.o.
  13. Buczyński Bogusław
  14. Słodziak Janusz,Hupało Adam
  15. Kotasek Janusz Grażyna
  16. Błażewicz Krzysztof
  17. Krzysztof Janusz
  18. Nowak Anna
  19. Mićków Beata
  20. Piróg Agnieszka
  21. Zienkiewicz Mirosław
  22. Zelek Robert, Zelek Sławomir
  23. Florczak Anita
  24. Kuźniak Tadeusz
  25. Robert Filip
  26. Janicki Wiesław
  27. Burban Władysław
  28. Smok Ewa
  29. Makarewicz Rafał
  30. Wójcik Karol, Wróblewski Ryszard
  31. Moroz Marek
  32. Zakrzewski Zbigniew
  33. Zachoszcz Marian
  34. Juraszek Barbara
  35. Najdek Monika
  36. Żurawka Marta
  37. Sienkiewicz Mariusz
  38. Melska Czesława. Melski Marcin
  39. Świtalski Piotr
  40. Czarnecki Jacek
  41. Kukulscy Marzena i Wojciech
  42. Winkowski Tomasz
  43. Zawada Maria
  44. Stawowczyk Beata
  45. Jankowski Jerzy,Bednarczyk Jerzy
  46. Ligięza Tomasz
  47. Sołtys Magdalena
  48. Dzwolak Elżbieta
  49. Rymkiewicz Linda
  50. Klimczak Krzysztof
  51. Kuźniak Jan
  52. Makarewicz Rafał
  53. Chmura Zbigniew
  54. Kotus Robert

Dzierżoniów, 2014-05-29
Sporządziła:
Lila Cacaj
Kierownik Referatu Dochodów


Wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym w roku 2013 w zakresie podatków lub opłat udzielono ulg, odroczeń lub rozłożono spłatę na raty w kwocie przewyższającej łącznie 500,-zł. – podstawa prawna : art. 37 ust.1 pkt 2 lit. f ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (t.j. Dz. U. z 2013, poz. 885 ze zmianami)

  1. Ośrodek Sportu i Rekreacji
  2. Miejsko-Powiatowa Biblioteka Publiczna
  3. Dzierżoniowski Ośrodek Kultury
  4. Ośrodek Pomocy Społecznej
  5. Ośrodek Pomocy Społecznej Gminy Wiejskiej Dzierżoniów
  6. Dzienny Dom Pomocy Społecznej
  7. Muzeum Miejskie
  8. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie i Ochrony Zdrowia
  9. Środowiskowy Dom Samopomocy
  10. Komenda Hufca ZHP
  11. Polski Związek Wędkarski- Koło Dzierżoniów
  12. Związek Kombatantów Rzeczypospolitej Polskie i Byłych Więźniów Politycznych Koło Miejskie Dzierżoniów
  13. Spółdzielnia Mieszkaniowa Perspektywa
  14. Mickiewicz Jacek
  15. Tomaszewska Barbara
  16. Zdybel-Orzechowska Małgorzata
  17. Marecki Kazimierz
  18. Marecki Andrzej
  19. Kucharek Grażyna
  20. Kosowski Przemysław
  21. Testa Małgorzata
  22. Goral Rozalia
  23. Kucharek Grażyna
  24. Marecki Kazimierz
  25. Marecki Andrzej
  26. Zarówna Elżbieta
  27. Zarówny Sławomir
  28. Gan Andrzej
  29. Flisowska Sylwia
  30. Flisowski Arnold
  31. Ochocki Janusz
  32. Krupski Kuba

Dzierżoniów, 2014-05-29
Sporządziła:
Lila Cacaj
Kierownik Referatu Dochodów


Wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym w roku 2013 w zakresie podatków lub opłat udzielono umorzeń w kwocie przewyższającej łącznie 500,-zł. – podstawa prawna : art. 37 ust.1 pkt 2 lit. f ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (t.j. Dz. U. z 2013, poz. 885 ze zmianami)

Imię i nazwisko/ nazwa Kwota umorzenia Przyczyny
Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowe „Żelcoop” Sp. z o.o. 20.189,00 Ważny interes podatnika
Zrzeszenie Taksówkarzy Ziemi Dzierżoniowskiej „Sudety” 669,00 Ważny interes podatnika
DEFKA Spółka z o.o. w Likwidacji 13.918,00 Ważny interes podatnika
Halina Szymiec-Raczyńska,Mariusz Raczyński 45.053,00 Ważny interes podatnika
Spółdzielnia Inwalidów „Ślęża” w Likwidacji 5.193,30 Brak majątku do przeprowadzenia skutecznej egzekucji
Kotus Robert 2.456,00 Ważny interes podatnika
Mickiewicz Jacek 546,00 Ważny interes podatnika
Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z upośledzeniem Umysłowym Koło Dzierżoniów 5.915,14 Ważny interes publiczny
Testa Małgorzata 16.968,72 Ważny interes dłużnika
Strusiński Henryk 6.000,20 Ważny interes dłużnika
Ligenza Danuta 837,27 Ważny interes dłużnika
Szpak Agnieszka , Szpak Krystian 1.143,52 Ważny interes dłużnika

Dzierżoniów, 2014-05-29
Sporządziła:
Lila Cacaj – Kierownik Referatu Dochodów


Wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym w roku 2011 w zakresie podatków lub opłat udzielono umorzeń w kwocie przewyższającej łącznie 500,-zł. – podstawa prawna : art. 37 ust.1 pkt 2 lit. f ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 157 poz.1240 ze zmianami)

Imię i nazwisko/ nazwa Kwota umorzenia Przyczyny

PPU „Żelcoop” Spółka z o.o.

 

1.438.00 zł   Ważny interes podatnika.
Sąd Rejonowy w Dzierżoniowie 12.835,00 zł

  Ważny interes publiczny.

 

Zgromadzenie Sióstr Św. Elżbiety

Prowincji Wrocławskiej

12.872,96 zł   Ważny interes podatnika.
Agata Wszelaki 7.782,80 zł

  Ważny interes podatnika.

 

Leszek Głowacki 1.281,00 zł

  Ważny interes podatnika.

 

Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z upośledzeniem Umysłowym

Koło w Dzierżoniowie

2.510,93 zł   Ważny interes dłużnika.
Agata Wszelaki 721,58 zł

  Ważny interes dłużnika.

 

Stanisław Jarosz 714,73 zł

  Ważny interes dłużnika.

 

Aneta Kowasz 3.511,39 zł   Ważny interes dłużnika.
Marek Starościak

1.000,00 zł

 

  Ważny interes dłużnika.
Dorota Fundowicz 1.000,00 zł

  Ważny interes dłużnika.

 

Dariusz Mieszczycha 504,74 zł.

  Ważny interes dłużnika.

 

Jerzy Ziółkowski 1.263,72 zł   Ważny interes dłużnika.
Maria Gajewska 9.254,21 zł

  Ważny interes dłużnika.

 

Dzierżoniów, 2012-05-25

Sporządziła:

Lila Cacaj – Kierownik Referatu Dochodów