PiS stawia Pomnik Żołnierzy Wyklętych w Dzierżoniowie. To samowola budowlana

W Dzierżoniowie trwają gorączkowe prace nad postawieniem Pomnika Żołnierzy Wyklętych. Uroczyste odsłonięcie obeliska z tablicą z mosiądzu zaplanowano na niedzielę. Problem w tym, że to samowola budowlana. – Spieszymy się, ponieważ jest już gotowa tablica z datą 12 marca, której nie możemy już zmienić – przyznaje szczerze Janusz Maniecki, dyrektor biura poselskiego Michała Dworczyka i wiceprezes Obywatelskiego Ruchu Patriotycznego w Dzierżoniowie.

Na czele 30-osobowego honorowego komitetu budowy pomnika stanął poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Dworczyk, od niedawna wiceminister obrony narodowej. Dworczyk przekonuje, że budowa pomnika to inicjatywa oddolna. W komitecie oprócz wiceministra znaleźli się także inni działacze Prawa i Sprawiedliwości, samorządowcy, księża i członkowie Ruchu Społecznego Lecha Kaczyńskiego. Inicjatorzy budowy pomnika chcą uhonorować pamięć o żołnierzach podziemia antykomunistycznego.

Ponad dwumetrowy obelisk z tablicą z mosiądzu zostanie postawiony obok ronda Żołnierzy Wyklętych, blisko drogi wojewódzkiej. Uroczyste odsłonięcie pomnika zaplanowano na niedzielę, 12 marca. Obywatelski Ruch Patriotyczny w Dzierżoniowie, który jest zaangażowany w budowę pomnika zgłosił 2 marca do starostwa powiatowego roboty budowlane, nie mógł ich jednak rozpocząć, bez odpowiedniej decyzji starostwa powiatowego. A na jej wydanie, zgodnie z przepisami, urzędnicy mieli 21 dni. Wczoraj urzędnicy starostwa pojechali na miejsce, żeby obejrzeć dokładnie, gdzie pomnik ma stanąć. Nie kryli zdziwienia, kiedy zobaczyli, że roboty już się rozpoczęły i wylano fundamenty.

– W związku z naruszeniem przepisów prawa budowlanego zgłoszono sprawę do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Ten będzie musiał podjąć odpowiednie kroki. Może nakazać rozbiórkę pomnika, który obecnie jest samowolą budowlaną lub nałożyć karę na inwestora – mówi Janusz Guzdek, starosta dzierżoniowski.

– Idea postawienia pomnika jest bardzo szlachetna i trzeba ją wspierać, ale są zasady, których należy przestrzegać. Do nich bezsprzecznie należą przepisy prawa budowlanego – dodaje starosta.

Na uroczystościach związanych z odsłonięciem pomnika ma być wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk. Zapewnia nas, że nie wie nic o pracach budowlanych wykonywanych bez stosownych zezwoleń. – Ze względu na moje nowe obowiązki nie było mnie ostatnio w okręgu wałbrzyskim. Zweryfikuje informację u swoich współpracowników. Teraz trudno mi się odnieść do tej sytuacji. Mogę powiedzieć tylko tyle, że wszystkie działania powinny być prowadzone zgodnie z przepisami – mówi wiceminister Dworczyk.

Janusz Maniecki, dyrektor biura poselskiego Michała Dworczyka i wiceprezes Obywatelskiego Ruchu Patriotycznego w Dzierżoniowie zdradza, dlaczego inicjatorom tak się spieszy z postawieniem pomnika. – Spieszymy się, ponieważ jest już gotowa tablica z datą 12 marca, której nie możemy już zmienić – mówi Maniecki i dodaje, że jeżeli coś zostało zrobione nie tak, to „będziemy wszystko zgodnie z prawem naprawiać”. – Jesteśmy po uzgodnieniach z panem wicestarostą, który obiecał wsparcie dla tej inicjatywy i pomoc. Wierzę, że na pewno wszystko będzie miało swój logiczny i zgodny z prawem koniec – dodaje dyrektor biura poselskiego Michała Dworczyka. Prace nad postawieniem pomnika wstrzymano.

Czytaj więcej: http://www.gazetawroclawska.pl/dolny-slask/a/pis-stawia-pomnik-zolnierzy-wykletych-to-samowola-budowlana,11858880/

Smutna prawda o „żołnierzach wyklętych”

W miastach naszego powiatu odbywają się biegi, które mają upamiętnia政ołnierzy wyklętych”. Uczestników jest mało aby nie powiedzieć bardzo mało i pomimo wysiłków organizatorów biegi cieszą się mizernym zainteresowaniem. Niemniej jest to okazja aby uczcić nie tyle „żołnierzy wyklętych” ale ofiary tych ludzi. „Żołnierze” mordowali ludność cywilną tak samo jak UPA czy SS. Działali pod przykrywką patriotyzmu i uważali że ich czyny przyniosą im chwałę. Tak naprawdę stali się wyrzutem ale zapomnieć o nich nie wolo, tak samo jak nie wolno zapomnieć o Hitlerze, obozach koncentracyjnych, Stalinie, gułagach, UPA, …..

Zwłoki dziecka zamordowanego przez „żołnierzy wyklętych” – fot. IPN

Warto zacytować artykuł Piotra Sobolewskiego z Dziennika BAłtyckiego

Zacznijmy od Romualda Rajsa ps. „Bury”, którego pamięci poświęcono organizowany ostatnio w Hajnówce marsz, o mały włos nie objęty patronatem przez Głowę Państwa.

Dla ludzi zamieszkujących tereny mające być trasą marszu najistotniejsza jest działalność „Burego” w obrębie ich „małych ojczyzn” – na niej się zatem skupimy. To właśnie tu oddział PAS – NZW dowodzony przez kpt. Romualda Rajsa w dniach 29,31.01 1946 oraz 02.02.1946 spalił pięć wsi byłego powiatu Bielsk Podlaski (Zanie, Zaleszany, Końcowizna, Szpaki, Wólka Wyganowska) zabijając w okrutny sposób 82 osoby w tym kobiety, dzieci i starców, które spalono w zamkniętych budynkach.

Także w styczniu 1946 roku, oddział „Burego” zatrzymał we wsi Łozice 40 chłopów wysłanych przez sołtysów na tzw. „szarwark” czyli roboty na rzecz gminy. Zatrzymanych wraz z podwodami i końmi zmuszono, by zawieźli oddział „Burego” do Hajnówki a następnie do Zaleszan, gdzie mieszkańców stłoczono w jednym domu a następnie podpalono go. Po wykonaniu zadania pozostałych 30 furmanów zamordowano w miejscowości Puchały Stare.

Dla oszczędności amunicji mordowano nieszczęśników obuchami siekier, strzelając wyłącznie do uciekających lub dobijając rannych. Dodać należy, że jedyną „winą” ofiar było to, że wszyscy oni byli prawosławni (jak większość zamieszkujących tamte tereny) i w znaczącej części narodowości białoruskiej.

Prowadzący w tej sprawie śledztwo białostocki IPN, zakończył je 30 czerwca 2005 roku uznaniem „Burego” winnym zbrodni ludobójstwa, który to wyrok podtrzymał orzeczeniem z dnia 18.11.2005 Sąd Okręgowy z Białymstoku.

Jak się okazuje nie stanowiło to przeszkody dla inicjatorów wniosku o nadanie jednemu ze zjazdów z autostrady A4 imienia Romualda Rajsa „Burego”, zaś Kancelaria Prezydenta RP dosłownie cudem uniknęła kompromitacji, wycofując się w ostatniej chwili z obietnicy patronatu nad wspomnianym na wstępie marszem, przebiegającym dosłownie szlakiem grobów pomordowanych przez „Burego” ofiar. Naturalnie „Bury” nie był jedyny. Oto krótka lista dokonań innych tzw. „żołnierzy wyklętych”:

23.06.1944 oddział Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka” wymordował we wsi Dubinki 27 osób w tym kobiety i dzieci. Ofiarą zbrodniarzy padła między innymi Anna Górska z 4 letnim synem.
13.04.1945 w miejscowości Horeszkowice oddział NSZ„Sokoła” wymordował 8 przesiedleńców w tym ciężarną kobietę, którą zakopano żywcem.
11.05.1945 oddział Zygmunta Błażejewicza ps. „Zygmunt” spalił wieś Wiluki
27.05.45 w Przedborzu oddział NSZ Władysława Kołacińskiego ps. „Żbik” zamordował 9 ocalałych Żydów w tym kobietę i dziecko.
08.06.1945 oddział NSZ „Szarego” w miejscowości Wierzchowiny wymordował 194 osoby w tym 45 mężczyzn, 84 kobiety i 65 dzieci poniżej 11 lat. Najstarsza ofiara miała 92 lata, najmłodsza 2 tygodnie.
08.07.45 w Opocznie zamordowano 3 Żydów, w tym jednego ocalałego z Auschwitz.

Tą listę zbrodni można by jeszcze długo kontynuować, ale nawet te nieliczne podane przykłady wystarczająco – jak się wydaje – „uzasadniają” wniosek, o nadanie autostradzie A4 imienia „żołnierzy wyklętych”. A może by tak nadać jej imię ich Ofiar ?!

Osobną kartę stanowić może powojenna „działalność” na Podhalu, Józefa Kurasia ps. „Ogień” oraz dowodzonego przez niego „oddziału”. Oto daleko niepełna lista przestępstw jakich dopuścił się ten – kreowany dziś na bohatera narodowego – zbrodniarz :

23.06.1945 w miejscowości Maniowa koło Nowego Targu zamordowano 4 osoby narodowości żydowskiej
10.12.1945 w Ostrowsku na słupie telegraficznym powieszono ciężarną Katarzynę Kościelną z d. Remierz za to, że w rozmowie z sąsiadką nazwała „Ognia” bandytą
30.12.1945 w miejscowości Gronków w powiecie nowotarskim zamordowano 6 osób
Józef Kuraś zgwałcił wezwaną z Waksmundu matkę dwójki dzieci – Czubiakową. Odprowadzający ją jego podwładny również ją zgwałcił, a następnie zastrzelił
21.01.1946 w Trybszu zamordowano właściciela młyna Pawła Bizuba oraz jego syna – Jakuba. Obaj byli Słowakami.
28.01.1946 w Nowym Targu zamordowano Żyda Rudolfa Ozorowskiego
30.01.1946 w Porębie Wielkiej powiat Limanowa zamordowano repatrianta ze wschodu – Władysława Godfryda
10.02.1946 zamordowano wójta Gminy Żydowskiej na terenie powiatu Nowy Targ – Dawida Grazgerina
29.02.1946 w Zakopanem zamordowano kierownika Towarzystwa Tatrzańskiego – Żyda
2/3.05.1946 w okolicy Krościenka obrabowano a następnie zamordowano 12 osób narodowości żydowskiej. 7 osób zostało rannych.
15..08.1946 zamordowano w Rabce kierownika tamtejszej Straży Pożarnej – Stanisława Mankiewicza
25.08.1946 ze szpitala św. Łazarza w Krakowie porwano Tadeusza Urmanskiego i Eugeniusza Kadrysa. W trakcie napadu zastrzelona została pielęgniarka, Barbara Kowala

To zaledwie niewielki wycinek zbrodni, które miał na sumieniu „Ogień” – doliczmy też „zwykłe” napady rabunkowe na ludność cywilną, jakich w latach 1945 – 1947 dokonał 120!

Trudno powiedzieć, czy wszystkie te dane znane były Ministrowi Obrony Narodowej – Antoniemu Macierewiczowi – gdy uczestniczył On 20.02.2016 w Waksmundzie w rocznicowych obchodach śmierci „Ognia”, ale nie przypuszczam, by ich znajomość Mu w czymkolwiek przeszkadzała. Nie wiadomo także czy to TEN dorobek miał On na myśli, gdy na wspomnianych uroczystościach mówił : „Dziś wraca polska tradycja, wracają polskie wartości, wraca możliwość odbudowy wielkiej Rzeczpospolitej…”

Polski cham w Lidlu Panem jest

Sprawa prosta, Lidl zrobił promocję – kupiłeś towar, jesteś nie zadowolony nawet jeśli prawie cały zjadłeś, zużyłeś, ….. dostaniesz zwrot całej kwoty. Wydaje się że uczciwa oferta dla uczciwych klientów. Właśnie dla uczciwych klientów. Ostanie kilka wizyt w Lidlu pokazało, jakie bydło zrobili „uczciwi” polscy kliencie. Nagle okazało się, że jedzenie w Lidlu nie jest smaczne, płyny nie są dobre i masa osób oddaje. Oddaje nie zawartość tylko opakowania po tych produktach. Wypłacone pieniądze od razu wydaja w Lidlu na te same niesmaczne i niedobre produkty aby na następny dzień znów zwrócić puste opakowania.

Przy kasach dzieją się „dantejskie” sceny, kiedy z całego paragony na ponad 500 zł klientce nie smakował nic … i ten brak smaku ma od kliku dni. Codziennie jednak męczy się niedobrym jedzeniem z Lidla. Wstyd po prostu wstyd. Twarze tych ludzie nie są za bardzo wychudzone, są wręcz pulchne, noszą markowe ciuchy z Lidla, przyjeżdżają na zakupy samochodami. Lidlowi można tylko podziękować za przystawieni lustra, które pokazało jakimi jesteśmy „spryciarzami” i „cwaniaki”. WSTYD WSTYD WSTYD

Lidl promocja
Lidl promocja

KPP Dzierżoniów to jednak agencja ….

Pogłoski krążące w naszym powiecie po raz kolejny zostały potwierdzone. Na gorącym uczynku udało się nam złapać policjanta z KPP w Dzierżoniowie kiedy autem reklamującym usługi firmy zajmującej się tzw. łowieniem poszkodowanych, oficjalnie przyjechał do pracy. Zdarzenie to nie tylko zbulwersowało naszych czytelników ale sygnał ten otrzymaliśmy od uczciwych policjantów z KPP w Dzierżoniowie. Oczywiście policjanci ci chcą pozostać anonimowymi, jednakże ich oburzenie jest ogromne.

Problem polega na tym, iż przedstawiciele rzeczonej firmy znani są z niezgodnych z prawem metod pozyskiwania klientów. O przykładach takich rozpisują się media na całym kraju, dochodzi do wyroków skazujących za udostępnianie danych osobowych, funkcjonariusze policji tracą pracę, trafiają do aresztów. Jednak komendant policji w Dzierżoniowie Pan Mitraszewski problemu nie widzi. Nie przeszkadza mu to że w jego jednostce oficjalnie dzieje się to co można nazwać skandalem. Przymyka oko na jawne sprawdzanie danych osobowych przez kolegów policjantów – posiadamy stosowne nagrania; na gotowość do kopiowania dokumentacji z postępowań na służbowym sprzęcie policji dla byłych policjantów teraz zajmujących się odszkodowaniami, czy wręcz do jawnego polecania przez policjantów usług konkretnych firm.

Użyczanie pojazdów przez firmę z Legnicy stało się głośne, kiedy sprawą zajęło się CBA a chodziło o wiceprezesa PZU
http://www.rp.pl/Kraj/308179917-CBA-w-PZU-kontroluje-dokumenty-wiceprezesa-Sebastiana-Klimka.html#ap-3

Jak widać mechanizm podobny działa nie tylko w Warszawie. Osoby poszkodowane a dokładnie ich dane osobowe stały się towarem, towar ten jak widać nie pozostaje zabezpieczony, kiedy nierzetelnie funkcjonariusze policji zaczynają jawnie łamać prawo i swoje obowiązki.

Posłanka Halina Szymiec-Raczyńska straciła prawo jazdy za prędkość, a teraz domaga się zwrotu dokumentu. Po mieście jeździ hulajnogą

Jeszcze na początku sierpnia mówiła, że nie można dzielić społeczeństwa na lepszych i gorszych. Teraz najwyraźniej zmieniła zdanie, bo domaga się zwrotu zabranego dokumentu, a sama w mediach występuje, jeżdżąc po mieście na hulajnodze.

Halina Szymiec-Raczyńska z PSL pod koniec lipca przekroczyła prędkość i w terenie zabudowanym jechała 116 kilometrów na godzinę ulicami Ratajna. Karę wtedy przyjęła z pokorą. Dostała mandat w wysokości 500 zł i 10 punktów karnych. – Bardzo mnie irytuje, że dzielimy społeczeństwo na lepszych i gorszych, na tych, co mają inne uprawnienia niż reszta społeczeństwa – powiedziała posłanka 6 sierpnia w „Faktach” TVN. Obecnie jednak najwyraźniej zmieniła zdanie i stara się już o zwrot dokumentu. Powołuje się na opinie Biura Analiz Sejmowych z sierpnia tego roku:

Opinia Biura Analiz Sejmowych, na którą powołuje się posłanka, została wystawiona 17 sierpnia na zlecenie jednego z posłów lewicy. Czytamy w niej:

1. Zakres przedmiotowy immunitetu formalnego konstytucja odnosi wyłącznie do „odpowiedzialności karnej”. Nie precyzuje przy tym pojęcia „Odpowiedzialność karna”, determinując jednak objęty tym immunitetem rodzaj odpowiedzialności.

2. Jakkolwiek nie można wykluczyć, że zatrzymanie prawa jazdy na podstawie art. 135 ustęp 1 punkt 1a ustawy – Prawo o ruchu drogowym posiada cechy sankcji administracyjnej, należy stwierdzić, że w istocie jest to środek karny zbliżony w swych charakterze do, przewidzianego w art. 29 kodeksu wykroczeń, zakazu prowadzenia pojazdów, zastosowany w oparciu o procedurę administracyjną.

3. Karny charakter sankcji zatrzymania prawa jazdy na podstawie art .135 ust. 1 pkt 1a „Ustawy – Prawo o ruchu drogowym” prowadzi do wniosku, że czyn leżący u podstaw zatrzymania jest objęty immunitetem formalnym, a zatrzymanie prawa jazdy posłowi lub senatorowi jest uzależnione od wyrażonej przez właściwą izbę zgody, bądź od zrzeczenia się immunitetu przez parlamentarzystę.

– Mieli prawo mi zabrać prawo jazdy pod warunkiem, że cofną mi immunitet. Jeżeli mam immunitet, nie wolno im mnie w ten sposób karać. Nie tylko mnie, żadnego posła. Zgodnie z prawem powinni wystąpić o zabranie mi immunitetu i dopiero wtedy mnie ukarać. Czyli władze złamały prawo – mówi w Radiu Wrocław.

Wysłała ona pismo do starosty dzierżoniowskiego oraz komendanta powiatowego policji. Posłanka obecnie nie ma prawo jazdy i po mieście porusza się na hulajnodze.

Pani poseł pracuje jako lekarz ginekolog, jest współwłaścicielem prywatnej przychodni w Dzierżoniowie, ukończyła Wrocławski Uniwersytet Medyczny.

gazeta.pl

Szkodnik odchodzi – Dzierżoniów czekał na to wiele lat

W końcu po wielu latach Dzierżoniów dostaje nową szansę, w końcu Marek Piorun zrozumiał, iż jest hamulcowym rozwoju tego miasta, nie ma odpowiedniej wiedzy ani kompetencji. Dzierżoniów został w tyle nie tylko za Świdnicą czy Wałbrzychem, ale Kłodzko i Bielawa przeganiają Dzierżoniów. Okazuje się że nasze miasto jest miejscem gdzie inwestorom nie opłaca się inwestować na przykład w galerie handlowe. Miała takowa powstać na byłym PKSie, następna duża na terenach po byłych ZPB Silesiana. Poza planami, banerami i zapowiedziami nie wkopano nawet szpadla. Podobnie z szumnie zapowiadanym centrum przesiadkowym, Sowiogórskim Muzeum Techniki. Przez trzy kadencje nieudacznik, były członek PZPRu, współpracownik komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, udawał sukces. Kiedy pieniądze się skończyły, a zostały długi i kredyty do spłacenia, Marek Piorun daje nogę. Jak twierdzą niektórzy szykuje się na starostę, tu będzie miał łatwiej, spolegliwa rada powiatu zagłosuje jak trzeba – chyba że wyborcy powiedzą w końcu stop.

Marek Piorun

Innym powodem dla którego Marek Piorun ucieka z Urzędu Miasta – jak twierdzą niektórzy urzędnicy – jest postępowanie wszczęte przez Urząd Celny we Wrocławiu w związku z organizowaniem przez burmistrza od wielu lat nielegalnej loterii fantowej. Chodzi o nieprawidłowości przy zakupie i losowaniu Skody, głównej nagrody na prezentacjach dzierżoniowskich. Po prawomocnym wyroku III SA/Wr 286/14 jaki zapadł 6 sierpnia 2014 roku, Dyrektor Izby Celne we Wrocławiu został zobowiązany do wszczęcia i prowadzenia postępowania. Okazuje się, iz burmistrz MArek Piorun od lat zaniedbywał obowiązek zgłoszeni loterii do organów podatkowych, czym naraził na odpowiedzialność karną nie tylko siebie ale także osoby biorące udział w loterii a także innych wystawców którzy losy w nielegalnej loterii przyjmowali do swoich urn.

„Osiągnięcia” Marka Pioruna możemy podsumować dwoma słowami: kompromitacja i porażka.

LC

Muzeum Miejskie – wstydliwe stanowisko.

Niektórzy mieszkańcy Dzierżoniowa twierdzą, że sposób powstania Muzeum Miejskiej i sposób powołania Henryka Smolnego na stanowisko dyrektora tego Muzeum nie służy nie tylko tej placówce, ale szkodzi finansom naszego miasta. Wyrażamy głębokie przekonanie, że nie ma to związku, jak niektórzy twierdza, ze stworzeniem stanowiska przez Burmistrza Marka Pioruna dla byłego Przewodniczącego Rady Miejskiej Henryka Smolnego za jego przychylne działania na rzecz Burmistrza.

Wróćmy jednak do powstania i rozwoju Muzeum Miejskiego. Do roku 2003 role muzeum pełniła Izba Regionalna, która mieściła się na II piętrze budynku na rogu ul. Świdnickiej i Rynku.Z tego co pamiętam ekspozycje cieszyły się nikłym zainteresowaniem. W roku 2003 Rada Miejska Dzierżoniowa uchwałą z dnia 23 czerwca postanowiła połączył, jak napisano, instytucji kultury pn. Izba Regionalna z Dzierżoniowskim Ośrodkiem Kultury. Jeżeli już była potrzebna Izba Regionalna to uzasadnienie połączenia jej z DOK w Dzierżoniowie nie budziło wątpliwości, gdyż jak czytamy w uchwale podyktowane zostało zamiarem obniżenia kosztów funkcjonowania.Po pewnym czasie ówczesny Przewodniczący Rady Miejskiej Dzierżoniowa Henryk Smolny, został kustoszem Izy Regionalnej i pracownikiem etatowym DOK.

Nie wiem co było powodem, że w swym oświadczeniu majątkowym za rok 2009 Henryk Smolny wpisał dochód z umowy o pracę – miesięcznie 3538 zł ,”zapomniał ” albo wstydził się wpisać gdzie i u kogo pracuje, chociaż jaki miał obowiązek. Tuż przed powołaniem Muzeum Miejskiego, DOK Dzierżoniów generował straty w roku 2009 w wysokości 75 660 zł, a w roku 2010 w wysokości 29 913 zł. Jest to niezrozumiałe z uwagi na fakt otrzymywania co roku z budżetu miasta dotacji. W roku 2013 wynosiła ona 2 183 000 zł. W roku 2011 Rada Miejska Dzierżoniowa podjęła uchwałę o utworzeniu Muzeum Miejskiego w Dzierżoniowie. Zgodnie z podjętą uchwałą dyrektora Muzeum Miejskiego powołuje Burmistrz Dzierżoniowa, a więc to Marek Piorun decyduje kto będzie dyrektorem. W/g nas faworytem był radny Tomasz Śnieżek, z którego strony o historii Dzierżoniowa można więcej dowiedzieć się jak ze stron powołanego w tym celu Muzeum. Co ciekawe Tomasz Śnieżek, nie tylko nasz faworyt, ma na swoim kącie wydawnictwa związane między innymi z historią Dzierżoniowa. Zapomnieliśmy jednak, że nie zawsze najważniejszymi kryteriami przy obsadzaniu stanowisk jest fachowość i wykształcenie w kierunku.Tym bardziej, że po wyborach samorządowych w roku 2010 Henryk Smolny zmienił funkcję z radnego miejskiego na radnego powiatowego. Jako radny miejski mógł być tylko kustoszem, gdyż ustawa zabraniała aby radny był dyrektorem w placówce podległej samorządowi w której jest się radnym. Natomiast jako radny powiatowy kustosz mógł zmienić się w dyrektora.

Jednak najbardziej zainteresowało nas twierdzenie grupy czytelników a tym, że Muzeum w takiej formie jest zbyteczne i nadmiernie rozbudowane.

Spróbowaliśmy się przyjrzeć tej” placówce kultury” podległej Miastu.
W roku 2012 z budżetu Miasta Muzeum otrzymało 470 696 zł dotacji. „Prężnie’ działające muzeum wypracowało przychody własne w wysokości 4 332 zł czyli około 11 zł dziennie.
Ponieważ z Izby Regionalnej utworzono Muzeum, powaga muzeum wymaga odpowiedniego zatrudnia.W roku 2011 zatrudnionych w Muzeum było 6 osób a w roku 2012 było tych osób 7. W tym karda kierownicza 2 osoby, merytoryczni/ prowadzących sprawę/- 3 osoby, pracownik obsługi 1 osoba, pracownik administracyjno-biurowy 1 osoba.
Na koszty wynagrodzenia tych 7 osób z dotacji wydano 285 833 zł , czyli 3402 zł średnio na osobę zatrudnioną miesięcznie. Przy tym dyrektor to miesięczna wypłata 8083 zł.
Główne koszty Muzeum w roku 2012 to ; koszty utrzymania instytucji 205 597 zł , koszty organizacji wystaw 26 676 zł, koszty wynagrodzeń 285 833 zł.
Być może koszty nie są duże jeżeli ekspozycje muzealne cieszą się popularnością.Niestety jest to kolejna porażka. W roku 2012 udokumentowane zwiedzanie to 650 osób w tym 174 osób indywidualnie. Wynika z tego, że nasze Miasto z naszych podatków zapłaciło 724 zł na każdą odwiedzającą osobę. Być może czas powrócić do uchwały z roku 2003 i połączyć muzeum z DOK w celu zmniejszenia kosztów funkcjonowania?

Na koniec wyjaśnienie tytułu – wstydliwe stanowisko.
Dyrektor Henryk Smolny -wynagrodzenia 8083 zł miesięcznie w swych oświadczeniach radnego podaje wynagrodzenie z umowy o pracę, natomiast nie podaje gdzie i kto go zatrudnia. Czyżby wstydził się stanowiska dyrektora muzeum? A może osoby powołującej go na stanowisko Burmistrza Marka Pioruna? A może wstydzić powinien się Burmistrz Marek Piorun, że stworzył instytucje odwiedzaną średnio przez 1,7 osoby dziennie o kosztującą miasto 1289 zł dziennie?

Wykaz osób prawnych i fizycznych, którym Marek Piorun umorzy podataki w 2014 roku

Wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym w roku 2013 udzielono pomocy publicznej – podstawa prawna : art. 37 ust. 1 pkt 2 lit. g ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (t.j. Dz. U. z 2013, poz. 885 ze zmianami)

  1. Topolnicki Spółka z o.o.
  2. Delta In Spółka z o.o.
  3. Domex Spółka z o.o.
  4. Pentair Poland Spółka z o.o.
  5. SKC Europe Pu Spółka z o.o.
  6. SKC Haas Polska Spółka z o.o.
  7. Harris Calorific International Spółka z o.o.
  8. Domino Spółka jawna
  9. MecFil Poland Spółka z o.o.
  10. PCE Polska Spółka z o.o.
  11. Bazar Z.H.P.U. Jerzy Kukuła Spółka jawna
  12. Terg Spółka z o.o.
  13. Buczyński Bogusław
  14. Słodziak Janusz,Hupało Adam
  15. Kotasek Janusz Grażyna
  16. Błażewicz Krzysztof
  17. Krzysztof Janusz
  18. Nowak Anna
  19. Mićków Beata
  20. Piróg Agnieszka
  21. Zienkiewicz Mirosław
  22. Zelek Robert, Zelek Sławomir
  23. Florczak Anita
  24. Kuźniak Tadeusz
  25. Robert Filip
  26. Janicki Wiesław
  27. Burban Władysław
  28. Smok Ewa
  29. Makarewicz Rafał
  30. Wójcik Karol, Wróblewski Ryszard
  31. Moroz Marek
  32. Zakrzewski Zbigniew
  33. Zachoszcz Marian
  34. Juraszek Barbara
  35. Najdek Monika
  36. Żurawka Marta
  37. Sienkiewicz Mariusz
  38. Melska Czesława. Melski Marcin
  39. Świtalski Piotr
  40. Czarnecki Jacek
  41. Kukulscy Marzena i Wojciech
  42. Winkowski Tomasz
  43. Zawada Maria
  44. Stawowczyk Beata
  45. Jankowski Jerzy,Bednarczyk Jerzy
  46. Ligięza Tomasz
  47. Sołtys Magdalena
  48. Dzwolak Elżbieta
  49. Rymkiewicz Linda
  50. Klimczak Krzysztof
  51. Kuźniak Jan
  52. Makarewicz Rafał
  53. Chmura Zbigniew
  54. Kotus Robert

Dzierżoniów, 2014-05-29
Sporządziła:
Lila Cacaj
Kierownik Referatu Dochodów


Wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym w roku 2013 w zakresie podatków lub opłat udzielono ulg, odroczeń lub rozłożono spłatę na raty w kwocie przewyższającej łącznie 500,-zł. – podstawa prawna : art. 37 ust.1 pkt 2 lit. f ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (t.j. Dz. U. z 2013, poz. 885 ze zmianami)

  1. Ośrodek Sportu i Rekreacji
  2. Miejsko-Powiatowa Biblioteka Publiczna
  3. Dzierżoniowski Ośrodek Kultury
  4. Ośrodek Pomocy Społecznej
  5. Ośrodek Pomocy Społecznej Gminy Wiejskiej Dzierżoniów
  6. Dzienny Dom Pomocy Społecznej
  7. Muzeum Miejskie
  8. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie i Ochrony Zdrowia
  9. Środowiskowy Dom Samopomocy
  10. Komenda Hufca ZHP
  11. Polski Związek Wędkarski- Koło Dzierżoniów
  12. Związek Kombatantów Rzeczypospolitej Polskie i Byłych Więźniów Politycznych Koło Miejskie Dzierżoniów
  13. Spółdzielnia Mieszkaniowa Perspektywa
  14. Mickiewicz Jacek
  15. Tomaszewska Barbara
  16. Zdybel-Orzechowska Małgorzata
  17. Marecki Kazimierz
  18. Marecki Andrzej
  19. Kucharek Grażyna
  20. Kosowski Przemysław
  21. Testa Małgorzata
  22. Goral Rozalia
  23. Kucharek Grażyna
  24. Marecki Kazimierz
  25. Marecki Andrzej
  26. Zarówna Elżbieta
  27. Zarówny Sławomir
  28. Gan Andrzej
  29. Flisowska Sylwia
  30. Flisowski Arnold
  31. Ochocki Janusz
  32. Krupski Kuba

Dzierżoniów, 2014-05-29
Sporządziła:
Lila Cacaj
Kierownik Referatu Dochodów


Wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym w roku 2013 w zakresie podatków lub opłat udzielono umorzeń w kwocie przewyższającej łącznie 500,-zł. – podstawa prawna : art. 37 ust.1 pkt 2 lit. f ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (t.j. Dz. U. z 2013, poz. 885 ze zmianami)

Imię i nazwisko/ nazwa Kwota umorzenia Przyczyny
Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowe „Żelcoop” Sp. z o.o. 20.189,00 Ważny interes podatnika
Zrzeszenie Taksówkarzy Ziemi Dzierżoniowskiej „Sudety” 669,00 Ważny interes podatnika
DEFKA Spółka z o.o. w Likwidacji 13.918,00 Ważny interes podatnika
Halina Szymiec-Raczyńska,Mariusz Raczyński 45.053,00 Ważny interes podatnika
Spółdzielnia Inwalidów „Ślęża” w Likwidacji 5.193,30 Brak majątku do przeprowadzenia skutecznej egzekucji
Kotus Robert 2.456,00 Ważny interes podatnika
Mickiewicz Jacek 546,00 Ważny interes podatnika
Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z upośledzeniem Umysłowym Koło Dzierżoniów 5.915,14 Ważny interes publiczny
Testa Małgorzata 16.968,72 Ważny interes dłużnika
Strusiński Henryk 6.000,20 Ważny interes dłużnika
Ligenza Danuta 837,27 Ważny interes dłużnika
Szpak Agnieszka , Szpak Krystian 1.143,52 Ważny interes dłużnika

Dzierżoniów, 2014-05-29
Sporządziła:
Lila Cacaj – Kierownik Referatu Dochodów


Wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym w roku 2011 w zakresie podatków lub opłat udzielono umorzeń w kwocie przewyższającej łącznie 500,-zł. – podstawa prawna : art. 37 ust.1 pkt 2 lit. f ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 157 poz.1240 ze zmianami)

Imię i nazwisko/ nazwa Kwota umorzenia Przyczyny

PPU „Żelcoop” Spółka z o.o.

 

1.438.00 zł   Ważny interes podatnika.
Sąd Rejonowy w Dzierżoniowie 12.835,00 zł

  Ważny interes publiczny.

 

Zgromadzenie Sióstr Św. Elżbiety

Prowincji Wrocławskiej

12.872,96 zł   Ważny interes podatnika.
Agata Wszelaki 7.782,80 zł

  Ważny interes podatnika.

 

Leszek Głowacki 1.281,00 zł

  Ważny interes podatnika.

 

Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z upośledzeniem Umysłowym

Koło w Dzierżoniowie

2.510,93 zł   Ważny interes dłużnika.
Agata Wszelaki 721,58 zł

  Ważny interes dłużnika.

 

Stanisław Jarosz 714,73 zł

  Ważny interes dłużnika.

 

Aneta Kowasz 3.511,39 zł   Ważny interes dłużnika.
Marek Starościak

1.000,00 zł

 

  Ważny interes dłużnika.
Dorota Fundowicz 1.000,00 zł

  Ważny interes dłużnika.

 

Dariusz Mieszczycha 504,74 zł.

  Ważny interes dłużnika.

 

Jerzy Ziółkowski 1.263,72 zł   Ważny interes dłużnika.
Maria Gajewska 9.254,21 zł

  Ważny interes dłużnika.

 

Dzierżoniów, 2012-05-25

Sporządziła:

Lila Cacaj – Kierownik Referatu Dochodów

 

Radny bezradny???

Tak mówi wielu ludzi zawiedzionych obietnicami niektórych radnych załatwienia konkretnej sprawy. My jednak chcemy pokazać, że radni dbają o społeczeństwo i jego pojedyncze jednostki. Że tą jednostką jest radna nie ma to znaczenia, gdyż jest ona również członkiem miejscowej społeczności, więc dlaczego nie miałaby dbać o siebie. Sprawa dotyczy radnej Pani Grażyny Juraszek zatrudnionej Dzierżoniowski Zarządzie Budynków Mieszkalnych. Jest Ona również przewodniczącą Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej. Pani radna złożyła ślubowanie o treści: „Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców.

I pełna postanowień zaczęła realizować treści ślubowania w sposób szczególny dla siebie i swojej rodziny. W roku 2007 Pani radna nie miała żadnych oszczędności, mieszkała w lokalu komunalnym o pow. 59 m2. W tymże roku 2007 otrzymała wynagrodzenie: z tytułu zatrudnienia 21591 zł z DZMB, 8818 zł z tytułu uczestnictwa w Społecznej Komisji Mieszkaniowej – powoływanej przez Burmistrza, 12372,33 zł z tytułu diety radnej. Razem więc 42781 zł co daje miesięcznie 3565 zł.

W roku 2008 Pani radna Juraszek osiągnęła dochody: z tytułu zatrudnienia 22056 zł, dieta radnej i wynagrodzenie z Komisji Mieszkaniowej 18711 zł

Wynika więc, że Pani radna Juraszek w latach 2007 i 2008 była członkiem Społecznej Komisji Mieszkaniowej do której zadań należy między innymi opiniowanie przydziałów mieszkań komunalnych. W roku 2008 Pani radna przeprowadziła się z mieszkania komunalnego o pow. 59 m2 do mieszkania własnościowego o pow. 134,27 m2 o wartości 161793 zł.

I tu nasuwają się dwa pytania.
Pierwsze – w jaki sposób nastąpiła „przeprowadzka”, skoro Pani radna mieszka pod tym samym adresem!
Drugie – skąd Pani radna miała 161000 zł na zakup mieszkania, skoro w latach 2007 i 2008 nie wykazała posiadania jakichkolwiek oszczędności.

W budynku w którym mieszka Pani radna na piętrze znajdują się dwa mieszkania. Ponieważ klatka schodowa była w miejscu wejść do mieszkań bardzo szeroka, więc kiedyś oba mieszkania oddzielono od klatki schodowej ścianą. Spowodowało to, że wejście do obu mieszkań było jedno, ale dzięki temu powstał korytarz wykorzystywany przez obu lokatorów. Lokal o pow. 59 m2 zamieszkiwała wraz z mężem i trójka dzieci, składający się z trzech pomieszczeń, a druga lokatorka pani Adamczyk w lokalu o pow. 75 m2.

Nie wiemy jak technicznie przeprowadzono sprzedaż dwóch lokali komunalnych dla jednej osoby na własność, ale te dwa lokale na własność jako jedno mieszkanie zakupiła Pani radna Juraszek. Wiadomo, że sprawą zajmowała się Społeczna Komisja Mieszkaniowa, której członkinią była Pani radna oraz obecny Przewodniczący Rady Miejskiej pan Wiczkowski. Zatwierdził to wszystko Burmistrz Dzierżoniowa Marek Piorun. Z naszych informacji wynika, że przy głosowaniu tej sprawy jedna z członkiń komisji, też radna, była przeciwna.

OBS Andrzej Wiczkowski

I właśnie w ten sposób Pani radna Grażyna Juraszek jak deklaruje na stronie OBS Dzierżoniów rozwiązała problem mieszkaniowy naszego miasta w stosunku do swojej rodziny.
Ciekawe jest też finansowanie „zakupu” mieszkań. Mają one jako jedno mieszkanie wartość 161793 zł. Pani radna ani w roku zakupu ani w poprzednim nie wykazała żadnych oszczędności. Również jej dochody w wysokości około 40000 zł nie pozwoliłyby na zakup mieszkania za 161 793 zł. Przypuszczamy, że Pani radna przy zakupie otrzymała dużą bonifikatę i wartość mieszkania nie pokrywa się z ceną zakupu. Radna Juraszek na zakup mieszkania uzyskała kredyt hipoteczny w wysokości 68513,76 zł. I według nas jest to cena mieszkania czyli zapłaciła za metr kwadratowy mieszkania 511 zł. Natomiast niepokoi nas sposób załatwienia sprawy mieszkania dla Pani radnej, tym bardziej, że taka sprzedaż narusza normy współżycia społecznego.

Nie wiem, czy można to nazwać wykorzystaniem stanowiska dla celów osobistych, ale to zostawiamy do oceny czytelników.

Oto lekarze, którzy podpisali deklarację wiary

Oto lekarze, którzy podpisali deklarację wiary z województwa dolnośląskiego.

Oto WROCŁAWSCY LEKARZE, którzy podpisali deklarację wiary:
– kardiolodzy: Edyta Staniszewska – Marszałek, Marta Obremska, Grażyna Słopecka – Borejko, Janusz Kozioł, Alicja Kostecka – Pokryszko, Teresa Świderska-Błońska
– pediatrzy: prof. Ludwika Sadowska, Ewa Kochańska, Beata Wikiera, Ewa Sołecka, Ewa Lewczyk, Dorota Rudzka, Wanda Milczanowska, Maria Stuchly-Dolińska, Halina Mędrek, Małgorzata Antoniewicz – Tusznicka
– chirurdzy i neurochirurdzy: prof. Wojciech Witkiewicz, Willy Hauzer, Bogdan Czapiga, Sebastian Bałasz, Stanisław Ferenc, Ryszard Grendziak , Jerzy Zwoliński,
– neonatolodzy: Małgorzata Rudnicka , Monika Mucha-Kania, Grażyna Ohia, Iwona Nowicka, Monika Ligucka, Małgorzata Korolik,
– ginekolog: prof. Marian Gabryś
– anestezjolodzy: Jolanta Chojnowska, Marek Koszyka ,
– interniści: Wojciech Herfurt, Janina Ciurka-Niżyńska, Hanna Głębowska-Halawa, Zbigniew Sajewicz, Władysława Tobiczyk, Barbara Jednoróg-Wójcik , Irmina Tworek, Elżbieta Zielińska-Ogórek, Agata Kot, Joanna Konieczyńska , Monika Teresiak-Osińska
– neurolodzy: Halina Bielecka, Zofia Marzec
– stomatolodzy: Elżbieta Rutańska, Anna Dadun-Sęk , Barbara Bruziewicz – Mikłaszewska, Piotr Wójcik
– okuliści: Maria Turska, Anna Ziółkowska, Anna Pacan, Joanna Jakubaszko-Jabłońska, Ewa Reszka , Marta Tunikowska – Kolarz, Karolina Czajor (w trakcie specjalizacji)
– alergolog: prof. Janusz Patkowski
– endokrynolog: Małgorzata Kiełczewska ,
– nefrolodzy: Jadwiga Listopad, Dorota Kamińska, Ewa Słowik-Czyż
– dermatolog: Elżbieta Zubik-Pielka
– psychiatra: Sławomir Sidorowicz
– lekarz medycyny pracy: Zbigniew Zołoteńki

Pozostali lekarze z Dolnego Śląska:
– Oborniki Śląskie: Halina Norkowska (kardiolog), Elżbieta Buczkowska (neurolog)
– Wałbrzych: Bogusława Kowalczyk (internista)
– Strzelin: Ewa Nowakowska (radiolog), Anna Stelmach(internista)
– Kłodzko: Ilona Kuźmińska (ginekolog), Dagmara Kałkun-Woleńska (okulista)
– Lubań: Dominik Chordyra (stomatolog)
– Warta Bolesławiecka: Janusz Chudyba (pulmonolog)
– Bolesławiec: Anna Chudyba (diagnosta), Kinga Matkowska (stomatolog)
– Bogatynia: Henryk Kucharski (internista)
– Oława: Patrycja Woźniczka (psychiatra), Jacek Reichert (rehabilitacja)
– Oleśnica: Lidia Przysiężna (pediatra), Maria Tarnawska (pediatra),
– Złotoryja: Ewa Furtan (internista), Stanisław Furtan (chirurg), Łukasz Furtan (student)